Wednesday, September 15, 2004

 

Kolejna seria prób, kolejna seria porażek...Coż...powinienem był się już przyzwyczaić... Oczywiście, porażki są rzeczą naturalną szczególnie w tej sferze i dotykają nawet najszczęśliwszysch z ludzi, ale każda porażka boli, a w szczególności taka, co do której wydawało się że miało się jakiekolwiek szanse...Czekać można długo , lecz każdy dzień wyczekiwania boli bardziej bo każe zastanowić się nad wlasną osobą, a im więcej się myśli tym bardziej się zapętla we własnmych dotychczasowych spostrzeżeniach na własny temat...i one też przestają mieć jakikolwiek sens...Chciałbym znów być w pełni szczęśliwy...Mam cudownych i kochanych rodziców, przyjaciół na których mogę zawsze liczyć, kolegów, zdaną maturę za sobą...wiele osób mi powie że mam wszystko...a jednak tenjeden pierwiastek , którego brak gryzie i nie daje spokoju..cóż można zaradzić...NIC..........To co napisałem nie oznacza że jestem pesymistą...bynajmniej nie...wręcz staram się aby każdy następny dzień był lepszy i głęboko wierzę że tak będzie...a jednak w tej jednej kwestii ciągle pozostaję beznadziejnym pesymistą, którego uleczyć jedynie może zapełnienie otaczającej mnie pustki...misiek-85 2004-06-06 01:34:21skomentuj (3)

;(
Permanentnie w tym samym stanie,żadnej perspektywy na dalszy czas.Czyż życie boleć musi tak?Promień słońca, jedno słowo...tak...usłyszeć tylko to bym chciał...potemw spokoju mógłbym pójść spać,niezadręczać się więcej...spokój dać jużAle nie...za prosty byłby to los...Jedno kopnięcie prosto w tył...i żyję dalej, bez żadnych perspektyw,bez sensu, bez nadziei na dopełnienie tego...czego dopełnić w pełni nie dopełnił nikt;(
to nie jest wiersz...to zbiór trochę uporządkowanych chaotycznych myśli ... które po prostu są :(


This page is powered by Blogger. Isn't yours?